Jak wybrać buty dla dziecka? Rozmowa z fizjoterapeutą

W której jesteś grupie? 

Czy wydajesz krocie na w pełni profesjonalne skórzane buty dla swojej pociechy, czy może zupełnie nie zwracasz uwagi na obuwie? A może lokujesz się gdzieś po środku? 

Pamiętam jaką frustrację przeżywałam kupując pierwsze buty dla Nikosia… ile to rad było wokół, ile sprzecznych opinii, miałam wrażenie że za chwilę zrobię doktorat z tematyki butów, a nadal nie wiedziałam czego właściwie szukam. My zaczęliśmy od bardzo miękkiego modelu Nike. Później dokonywaliśmy wyborów lepszych i gorszych, jeden z najgorszych to były koszykarskie Nike – może i wyglądały superfajnie ale były tak twarde, że pewnie i ja nie miałabym przyjemności z chodzenia w nich. Jak widać wszystko jest kwestią doboru odpowiedniego modelu. 

Zazwyczaj trzymaliśmy się tego, żeby podeszwa była miękka, nie krępowała ruchów, palce były swobodne, czyli żeby ruch w bucie jak najbardziej przypominał ruch gołej stopy. Kiedy tylko możemy puszczamy nasze dzieci boso, choć wiele osób zwraca nam uwagę na możliwe zagrożenia. Odpukać, póki co nie mieliśmy drastycznych wypadków. Nigdy nie używaliśmy kapci, jeśli już to skórzane antypoślizgowe papcie lub skarpetki z antypoślizgiem. Teraz wybraliśmy dla chłopaków model Soft Sole od Bobux, mimo że przedszkole i żłobek upierały się na wysokie kapcie ze sztywnym zapiętkiem… 

Od pewnego czasu współpracujemy z marką Bobux i dzięki temu wiemy,  że wszystkie modele jakie wybieramy spełniają nasze wymagania, nie musimy już rozmyślać nad tym godzinami, co jest ogromną zmianą na plus! Wszystko zaczęło się od momentu, kiedy musieliśmy zacząć pracę z fizjoterapeutką (problemy Nikosia z siadaniem w literę W) i zwróciła nam uwagę na to, że buty które chłopaki noszą nie do końca będą wspierać ich rozwój… My już zaufaliśmy jednej marce, ale dla Was wszystkich, którzy stoją przed tym trudnym wyborem, przygotowaliśmy krótki wywiad z naszym serdecznym przyjacielem – fizjoterapeutą mgr Rafałem Sosnowskim:


Żeby odpowiedzieć na szereg wątpliwości dotyczących rozwoju stopy dziecka, warto zadać sobie z pozoru banalne pytanie – co to jest stopa? Gdybym miał porównać ten fragment ludzkiego ciała do naszego otoczenia, powiedziałbym, że stopa jest tym dla nas, czym solidny fundament dla domu. Jednocześnie tak mało rzucająca się w oczy, a tak niezmiernie ważna dla całej „architektury” naszego ciała. Nie bez powodu sam Leonardo da Vinci określił stopę „mistrzowskim dziełem sztuki”. Należy przy tym zaznaczyć, że stopa dorosłego człowieka nieco odbiega budową od stópki niemowlęcia, ale to właśnie ten początkowy rozdział naszego życia ma kluczowe znaczenie dla prawidłowości lub ewentualnych patologii naszej postawy. 

Stopy są narządem, który przenosi obciążenie całego ciała, amortyzuje to obciążenie i wprowadza ciało w ruch. Morfologia stóp powinna być doskonała, gdyż każde odstępstwo od prawidłowej anatomii odbija się na jej funkcji, zaś wadliwa funkcja daje nieznośne przeciążenia, bóle i patologie mające kontynuację w wieku dorosłym. Wszak, jeśli fundament ulega uszkodzeniu, cierpi cały dom, aż po szczyt dachu. 

Stopa dorosłego człowieka składa się z aż 26 kości (z 206 w całym ciele!!!), 33 stawów, 107 więzadeł i niespełna 20 mięśni. To pokazuje, jak skomplikowaną strukturą jest ten obszar naszego ciała, a jednocześnie daje wyobrażenie o możliwości potencjalnych patologii. Stopa prawidłowa, oglądana w pozycji stojącej, ma od strony wewnętrznej łagodny łuk, opierający się o podłoże piętą i śródstopiem. Pięta widziana od tyłu jest przedłużeniem goleni i jest prawie prostopadła do podłoża. Odbicie takiej stopy, czyli ślad postawiony przez bosą stopę na papierze, tzw. plantokonturogram, wykazuje charakterystyczne wgłębienie.

Jak już wspomniałem, kiedy dziecko przychodzi na świat, jego słodkie, rozczulające nóżki i stópki różnią się wyglądem i budową od stóp dorosłego człowieka, co nierzadko rodzi u młodych rodziców niepokój. Pamiętajmy również, że proces rozwojowy dziecięcej stópki można względnie uznać za dokonany dopiero ok. 8 – 10 roku życia, zaś uznaje się, że pełną dojrzałość (wytrzymałość) uzyskuje w wieku 18 – 21 lat. Wszystko to zatem pokazuje, jak wieloetapowy, złożony a przy tym wymagający jest to proces, który rozpoczyna się już w pierwszych chwilach naszego życia.

Nóżki noworodka i niemowlęcia są charakterystycznie, łukowato wygięte na zewnątrz. Nasze babcie nazywały to zjawisko „nogami prostowanymi na beczce” i faktycznie w dorosłym wieku istnieje ryzyko zachowania tejże wady. Literatura nazywa je „kolanami szpotawymi” i w omawianym przeze mnie okresie jest to całkowicie normalne, czyli fizjologiczne. Kości w stópkach noworodka mają postać delikatnej chrząstki. W kształcie samej stopy wyraźnie zauważalne zaznaczone sklepienie. Charakterystyczna jest również tzw. supinacja czyli skierowanie stópek do siebie. Charakterystyczny łuk w sklepieniu stopy zanika w pierwszych tygodniach życia dziecka, a w jego miejsce pojawia się tkanka tłuszczowa. Oczywiście cały układ mięśni i więzadeł w tym czasie jest zbyt słaby i niezdolny do odgrywania swojej roli i przy prawidłowym rozwoju motorycznym potrzeba około roku na to, by małe stópki wykonały pierwszy „wielki” krok. Jeszcze w tym czasie (między 10 a 12 mc życia) supinacja wciąż może być obecna, jednak będzie miała już skłonność zanikania. Pierwszy rok życia dziecka pod każdym względem jest generalnie krokiem milowym na przestrzeni całego życia człowieka, jednak to w tym czasie stopa otrzymuje potężny ładunek informacji o swojej funkcji. Już wtedy rozpoczyna się proces wypracowywania wzorców ruchu, utrzymywania równowagi, wzmacniania tkanek mięśni i ścięgien, badania struktur podłoża itd. 

Aktywność ruchowa dzieci zwiększa się po ukończeniu 2 roku życia i jest to także początek procesu kostnienia chrząstek w stopie. Bodźcem wzrostowym jest tu obciążenie kości, jednak ich wzrost jest nierównomierny (w stopie dotyczy to jej zewnętrznej krawędzi). Wynikające z tego dysproporcje anatomiczne mają swoje odzwierciedlenie w sposobie poruszania się dziecka z czego wynika szereg fizjologicznych deformacji, które w większości samoczynnie wyrównują się przed ukończeniem 8 roku życia. 

Ortopedzi widząc pewne prawidłowości, podzielili ten okres na cztery główne etapy:

Od okresu noworodkowego do 18 miesiąca życia 

dziecięce nogi są pałąkowate, a kolana szpotawe, co często powoduje chód z szeroko rozstawionymi stopami. Wciąż widoczna jest supinacja stóp.

Dzieciom pomiędzy 18 a 36 miesiącem życia 

dziecko chodzi oraz stoi w pełni samodzielnie; rozpoczyna się proces prostowania kolan, stopniowego zanikania poduszeczek tłuszczowych na podeszwach (u niektórych dzieci może do tego dochodzić później – norma mówi, że proces ten powinien rozpocząć się nie później niż w 3 roku życia) oraz przechodzenia stóp z pozycji supinacyjnej do pronacyjnej (stopy zrotowane na zewnątrz).

Pomiędzy 3 a 4 rokiem życia

stopniowy zanik płaskostopia fizjologicznego; kontynuacja są procesów rozpoczętych na wcześniejszych etapach rozwoju dziecka. Okres ten powinien zakończyć się całkowitym zanikiem płaskostopia oraz pronacyjnym ustawieniem stóp malucha. U części dzieci kolana, które prostowały się na przełomie 2 i 3 roku życia mogą zacząć przyjmować ustawienie koślawe (w ustawieniu tym kolana są skierowane do wewnątrz – nogi tworzą kształt litery X). 

W końcu, między 8 a 10 rokiem życia

dziecięce nogi uzyskują formę i układ, który raczej już się nie zmieni.Niemniej jednak u dziecka można zaobserwować, z roku na rok, lepiej widoczny łuk sklepienia stopy oraz stopniowe zmniejszanie koślawości kolan.

W kolejnych latach rozwój stóp się już wyłącznie stabilizuje i nie daje tak przełomowych objawów. Kości twardnieją i postępuje proces ich mineralizacji, tkanki miękkie gęstnieją, przez co stopy tracą nieco ze swej elastyczności, jednak wzrasta ich siła i wytrzymałość Można powiedzieć, że między 18 a 21 rokiem życia stopy osiągają swoją dojrzałą formę.

W przypadku powyższych deformacji nie ma potrzeby interweniowania u lekarza, są jak najbardziej fizjologiczne. Również płaskostopie, które jest najbardziej widoczne między 2 a 4 rokiem życia, jest stanem zupełnie naturalnym. Kiedy więc rodzicom powinna zapalić się czerwona lampka?Kiedy zaobserwujesz, że Twoje dziecko niechętnie bierze udział w aktywnościach fizycznych, szybko się męczy i wyraźnie koślawi nogi podczas chodzenia, najlepiej skonsultuj jego zachowanie z ortopedą lub fizjoterapeutą. Bardzo często wady stóp u dzieci spowodowane są następstwami rozbieżności pomiędzy szybkim tempem rozwoju kośćca, a znacznie wolniejszym przyrostem masy mięśniowej, a zwłaszcza jej siły. Swego rodzaju chorobą cywilizacyjną, mającą wpływ na wady stóp ma również coraz częstsza otyłość małych dzieci. Do tego, choć to brutalnie zabrzmi, winę mogą ponosić sami rodzice, którzy zbyt wcześnie pionizują dziecko lub nie gwarantują dziecku zbilansowanej diety. Bardzo ważnym czynnikiem jest także suplementacja witaminy D od pierwszych dni życia, której niedobór stanowi ryzyko wystąpienia krzywicy. 

Do najczęstszych wad stopy zaliczamy:

płaskostopie 

Przez płaskostopie rozumiemy proces stopniowego obniżania się podłużnego sklepienia stopy na skutek niewydolności aparatu więzadłowo-mięśniowego. Niewydolność ta może dotyczyć dziecka z ogólnym osłabieniem układu mięśniowego i być jednym z objawów tego osłabienia. Znacznie częściej jednak jest wynikiem dysproporcji między siłą mięśni a stawianymi jej wymogami, czyli wynikiem nieprzygotowania mięśni stóp do obciążenia. Przeciążenie to doprowadza do bolesności, zniekształceń oraz zaburzeń funkcji stopy.

Stopa koślawa i szpotawa 

W stopie prawidłowej, patrząc od tyłu oś pięty jest przedłużeniem osi podudzia. Fizjologiczne odchylenie wynosi około 5 stopni. Przy koślawości stopy pięta ulega skręceniu na zewnątrz i opiera się o podłoże brzegiem wewnętrznym. Dziecko z tego typu wadą zdziera obcas obuwia po stronie wewnętrznej. Stopy płasko-koślawe często łączą się z koślawością kolan, co znacznie pogłębia istniejące dolegliwości.

Stopa szpotawa jest odwrotnością stopy płasko-koślawej. Charakteryzuje się skręceniem pięty do wewnątrz i oparciem jej na krawędzi zewnętrznej. Przy tej wadzie dziecko zdziera obcas buta po stronie zewnętrznej.

Zniekształcenie polega na pogłębieniu wydrążenia stopy w odcinku między piętą a kościami śródstopia i równoczesnym skróceniu tego odcinka. Wada ta charakteryzuje się tzw. wysokim podbiciem. Przyczyn choroby upatruje się na tle rozwojowych zaburzeń w dolnym odcinku rdzenia kręgowego. Stopa wydrążona na plantokonturogramie nie pozostawia śladów w części środkowej.

Stopa płasko-koślawa

Na przykładzie stopy płasko-koślawej:

Etap I – niewydolności mięśniowej. Na tym etapie stopa odciążona posiada prawidłowy kształt, ale jej łuk podłużny ulega spłaszczeniu już po niewielkim, krótkotrwałym obciążeniu.

Etap II – niewydolności więzadłowej. Na tym etapie stopa odciążona również ma prawidłowy kształt, lecz podczas obciążenia ulega spłaszczeniu a pięta ustawia się koślawo. Nieprawidłowe ustawienie pięty zanika podczas stania na palcach. Stopa staje się bolesna i męczy się już przy niewielkim wysiłku.

Etap III – stopa zniekształcona jest trwale niezależnie od obciążenia. W obrębie stawów stopy rozwijają się i stopniowo narastają zmiany zwyrodnieniowe.

Etap IV – dochodzi do zaniku chrząstek stawowych i do zrostów kostnych. Stopa jest bardzo zniekształcona i praktycznie niewydolna czynnościowo.

U większości dzieci rozpoczynających chodzenie stopy są pozornie płaskie. Jest to spowodowanie obecnością poduszeczki tłuszczowej, szczególnie po stronie wewnętrznej stopy. Prawidłowo zbudowana stopa zaczyna być widoczna około 4-5 roku życiai wtedy stwierdzone płaskostopie może okazać się realną wadą postawy.[1]

Koślawość kolan

Tuż po urodzeniu, kończyny dolne noworodka są w ustawieniu szpotawym (od siebie), czyli odwrotnym do koślawego (do siebie).

Po rozpoczęciu chodzenia u większości dzieci ustawienie kolan zmienia się na koślawe. Mówimy wtedy o fizjologicznej koślawości, która jest największa między 2. a 4. rokiem życia. W prawidłowo ukształtowanych kończynach dolnych, koślawość zmniejsza się między 4. a 6. rokiem życia. Za fizjologię, czyli prawidłowość, przyjmuje się stan, kiedy przy złączonych kolanach odległość między wewnętrznymi kostkami nie jest większa niż 5–6 cm.

Fizjologicznej koślawości kolan nie leczy się, ale należy ją obserwować w kilkumiesięcznych odstępach czasu. Jeżeli objawy nie cofają się do 6. roku życia, to należy udać się z dzieckiem do lekarza, ponieważ może to wskazywać na uwarunkowania genetyczne (rodzinne predyspozycje), schorzenia układu kostnego lub tkanki łącznej, zaburzenia wchłaniania wapnia. Przyczyną może być także nadwaga.[2]

Należy stymulować dziecko do różnego rodzaju aktywności rozwijających prawidłową postawę i siłę mięśniową, dbać o kontrolę masy ciała. Również w przypadku koślawości kolan można stosować plastrowanie dynamiczne jako działanie wspomagające.

Aby uniknąć powyższych wad należy mobilizować dziecko do różnych aktywności rozwijających prawidłową postawę, a także miecz pieczę nad prawidłową masą ciała. Jako rodzice możemy od najmłodszych lat wspierać rozwój dziecięcych stópek. Taką domową profilaktykę fizjoteraputyczną przekujmy w fantastyczną zabawy lub formę kreatywnego wspólnie spędzonego czasu. Już samo stąpanie boso po różnych podłożach, doświadczenie faktur czy proste czynności wykonywane stópkami pozwalają na zaktywizowanie stóp. Chcę jednak zaznaczyć, że są to zabawy dla dzieci, u których nie zostały stwierdzone żadne nieprawidłowości. Proste czynności jak np. zgniatanie kartki papieru stopą, rolowanie piłeczki, zbieranie do koszyczka stopami przedmiotów o różnych kształtach i ciężarze, usprawniają mięsnie i stawy małych stópek. 

Bardzo istotnym elementem prawidłowego rozwoju małych stópek są właściwie dobrane buciki. Choć wśród młodych rodziców istnieje pokusa na stylowy ubiór swoich maleńkich pociech, zbyt wczesne stosowanie bucików lub tych źle dobranych może skutkować poważnymi deformacjami. Pamiętajmy też, że stopa dziecka „rośnie w oczach”, dlatego regularnie kontrolujmy rozmiary używanych bucików, gdyż zbyt ciasne obuwie (a także śpiochy, skarpetki, rajstopki) także mają wpływ na wady rozwojowe stopy. 

Przy wczesnym doborze obuwia powinniśmy się kierować priorytetową zasadą – buciki dla dzieci powinny pełnić funkcje ochronne, a jednocześnie w jak najmniejszym stopniu zakłócać naturalną pracę stóp. Najwłaściwsze obuwie dla dzieci to te, których struktura jest oparta o model bosej dziecięcej stopy. Takie obuwie pozwala na maksymalne odczuwanie podłoża oraz nieskrępowaną pracę stóp, które dzięki temu nie są wyłączone z procesów motorycznych.

Według badań specjalistów z dziedziny ortopedii i podologii dziecięce buciki powinny spełniać następujące kryteria:

  • Podeszwa powinna być maksymalnie elastyczna, tak, aby można było ją zgiąć w dwóch palcach. Jeśli do zgięcia bucika potrzebujesz siły obu rąk, stopa Twojego dziecka na pewno sobie z nimi nie poradzi!
  • Dziecięce buciki powinny być zrobione z miękkich i oddychających materiałów.
  • Muszą być też maksymalnie lekkie. Nawet te zimowe.
  • Wkładka wewnętrzna i podeszwa powinny być płaskie.
  • Buciki muszą być dostatecznie szerokie, zwłaszcza w palcach, aby dziecko mogło nimi swobodnie poruszać.

Czego NIE powinien mieć bucik?

  • Modyfikacji wewnętrznej wkładki. Wkłada musi być zupełnie płaska.
  • Obcasa – nawet najmniejszego!
  • Usztywnienia kostki.
  • Usztywnianego zapiętka – jeśli podeszwa jest elastyczna i pozwala stopie na naturalną pracę, to stopa nie potrzebuje stabilizacji.
  • Amortyzacji*.

*Do ok. 4 roku życia dziecięce buty nie powinny mieć elementów amortyzujących. Obciążenia dynamiczne i statyczne podczas aktywności fizycznych nie są jeszcze tak duże, by trzeba było przed nimi chronic, są natomiast koniecznie do stymulowania wzrostu kości.[3]


[1]https://www.medme.pl/choroby/wady-stop,444.html (dostęp: 10.09.2019)

[2]https://www.mp.pl/pacjent/pediatria/rehabilitacja/137890,koslawosc-kolan-i-stop-u-dzieci (dostęp: 10.09.2019)

[3]https://bosastopka.pl/blog/baza-wiedzy (dostęp: 10.09.2019)

Buty widoczne na zdjęciach to:

Street Grass Court Sapphire, Activ Hi Dimension Blue, Classic Driftwood Sandal Navy i Chartreuse

Bez komentarzy

Skomentuj