Masz jadka? Spiesz się powoli!

Temat niejadków spędza sen z powiek wielu rodziców. Na rynku mnóstwo książek, a na blogach masa postów: “Co zrobić, kiedy moje dziecko nie chce jeść?”. To pytanie pojawia się niezwykle często. Ale co, kiedy dziecko chce próbować wszystkiego i jest “jadkiem”?

Każda matka może potwierdzić, że ciężko jest zachować umiar, kiedy dziecko tak pięknie je. Pal licho, kiedy stosujemy BLW, bo dziecko niewiele będzie w stanie rzeczywiście zjeść, nawet jeśli posiłków podamy mu więcej w ciągu dnia. Trochę gorzej, jeśli dziecko jest karmione słoiczkami (lub domowymi papkami) i buzię otwiera bardzo chętnie.

Dlaczego pośpiech jest niebezpieczny? Mleko mamy to niezwykle skoncentrowane źródło energii dla malucha – w 100g zawiera ok. 70 kcal, 7g węglowodanów, ponad 4g tłuszczu i ponad 1g białka. Dla porównania – pierwsze słoiczki nie zawierające mięsa mogą zawierać jedynie 0,1g tłuszczu, poniżej 1g białka i składać się głównie z węglowodanów (w końcu to warzywa i owoce). Nie zawierają także szeregu bioaktywnych substancji. W tym wypadku, jeśli zastąpimy np. 3 posiłki maluszka tymi owockami i warzywkami, możemy wpędzić go w niezłe kłopoty (a kłopoty dziecka są głównie kłopotem mamy). Żeby dieta człowieka (niezależnie od wielkości) była zbilansowana i bogata we wszystkie składniki mineralne i witaminy musimy nieźle się natrudzić nad doborem różnorodnych źródeł. W żywieniu dziecka, które dopiero zaczyna swoją drogę, nie jesteśmy w stanie uzyskać takiej różnorodności, ponieważ nie wszystkie produkty dla dziecka np. w 6 miesiącu są odpowiednie, nie wszystko wprowadzamy naraz, a dzieci korzystające z BLW po prostu nie będą w stanie pewnych rzeczy złapać/zjeść.

Do roku podstawą diety dziecka jest mleko! A skoro podstawą, to dziecko powinno najpierw mieć proponowaną pierś, potem inny posiłek. Dzieci karmione butelką powinny początkowo mieć zastępowany jeden posiłek. Zbyt agresywne rozszerzanie diety może spowodować “odstawienie” mleka, co skutkować może niedoborami, a nawet niedożywieniem.

jadek-2Tak więc mamo jadka – spiesz się powoli!
Wiem, że “tak pięknie je” jest świetnym powodem do wychwalania dziecka, a widok wcinającego malca wielką ulgą (bo kto nie boi się niejadków), ale łatwo można przesadzić 🙂

1 komentarz

Skomentuj